Hmm pan Puszek był strasznie zaciekawiony co to takiego siedzi w kaltce bo psa mu raczej nie przypominało... I tak siedział i myślał
aż siedzenie go zmęczyło więc się położył
I niestety biedny do tej pory nie wie co to jest za stworzenie:)
A tak po za Marianem to skończyłam pamiątke ślubu dla brata ciotecznego który w kwietniu wraca z Anglii tak się prezentuje


